{"id":2578,"date":"2025-11-13T14:31:58","date_gmt":"2025-11-13T14:31:58","guid":{"rendered":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/?page_id=2578"},"modified":"2025-11-13T14:31:58","modified_gmt":"2025-11-13T14:31:58","slug":"sluga-bozy-br-alojzy-kosiba","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/sluga-bozy-br-alojzy-kosiba\/","title":{"rendered":"S\u0142uga Bo\u017cy br. Alojzy Kosiba"},"content":{"rendered":"<div class=\"fusion-fullwidth fullwidth-box fusion-builder-row-1 fusion-flex-container has-pattern-background has-mask-background nonhundred-percent-fullwidth non-hundred-percent-height-scrolling\" style=\"--awb-border-radius-top-left:0px;--awb-border-radius-top-right:0px;--awb-border-radius-bottom-right:0px;--awb-border-radius-bottom-left:0px;--awb-flex-wrap:wrap;\" ><div class=\"fusion-builder-row fusion-row fusion-flex-align-items-flex-start fusion-flex-content-wrap\" style=\"max-width:1331.2px;margin-left: calc(-4% \/ 2 );margin-right: calc(-4% \/ 2 );\"><div class=\"fusion-layout-column fusion_builder_column fusion-builder-column-0 fusion_builder_column_1_1 1_1 fusion-flex-column\" style=\"--awb-bg-size:cover;--awb-width-large:100%;--awb-margin-top-large:0px;--awb-spacing-right-large:1.92%;--awb-margin-bottom-large:0px;--awb-spacing-left-large:1.92%;--awb-width-medium:100%;--awb-order-medium:0;--awb-spacing-right-medium:1.92%;--awb-spacing-left-medium:1.92%;--awb-width-small:100%;--awb-order-small:0;--awb-spacing-right-small:1.92%;--awb-spacing-left-small:1.92%;\"><div class=\"fusion-column-wrapper fusion-column-has-shadow fusion-flex-justify-content-flex-start fusion-content-layout-column\"><div class=\"fusion-title title fusion-title-1 fusion-title-text fusion-title-size-one\"><div class=\"title-sep-container title-sep-container-left fusion-no-large-visibility fusion-no-medium-visibility fusion-no-small-visibility\"><div class=\"title-sep sep- sep-solid\" style=\"border-color:var(--awb-color3);\"><\/div><\/div><span class=\"awb-title-spacer fusion-no-large-visibility fusion-no-medium-visibility fusion-no-small-visibility\"><\/span><h1 class=\"fusion-title-heading title-heading-left fusion-responsive-typography-calculated\" style=\"margin:0;--fontSize:56;line-height:var(--awb-typography1-line-height);\">S\u0142uga Bo\u017cy br. Alojzy Kosiba<\/h1><span class=\"awb-title-spacer\"><\/span><div class=\"title-sep-container title-sep-container-right\"><div class=\"title-sep sep- sep-solid\" style=\"border-color:var(--awb-color3);\"><\/div><\/div><\/div><div class=\"fusion-text fusion-text-1\"><p><img class=\"lazyload\" decoding=\"async\" src=\"data:image\/gif;base64,R0lGODlhAQABAAAAACH5BAEKAAEALAAAAAABAAEAAAICTAEAOw==\" data-orig-src=\"https:\/\/web.archive.org\/web\/20250620133030im_\/https:\/\/www.franciszkaniewieliczka.pl\/uploads\/brat%20alojzy_wieliczka.jpg\" alt=\"\" \/><\/p>\n<h3 id=\"latam?odzie?czepiotrakosiby\" class=\"header__h2 content--color-primary\">Lata m\u0142odzie\u0144cze Piotra Kosiby<\/h3>\n<p>Piotr Kosiba urodzi\u0142 si\u0119 29 VI 1855 roku w Libuszy w swoim domu rodzinnym. By\u0142 synem Jana Kosiby i Agnieszki. Tego samego dnia zosta\u0142 ochrzczony w ko\u015bciele parafialnym przez ks. prob. Alojzego Haasa, kt\u00f3ry nada\u0142 mu panuj\u0105cym zwyczajem imi\u0119 patrona tego dnia &#8211; \u015bw. Piotra Aposto\u0142a. Jego rodzicami chrzestnym byli s\u0105siedzi: J\u00f3zefo Sroka i Marianna Piotrowska. Matka, Agnieszka zmar\u0142a w drugim roku \u017cycia Piotra Kosiby. Od tego czasu wzrasta\u0142 przy ojcu, przybranej matce oraz rodze\u0144stwie &#8211; starszym o 3 lata Jakubie i m\u0142odszej o 2 lata Ludwice (z matki Agnieszki). Z drugiego ma\u0142\u017ce\u0144stwa z \u017con\u0105 Apoloni\u0105 pocz\u0119\u0142o si\u0119 siedmioro dzieci, z kt\u00f3rych troje zmar\u0142o zaraz po urodzeniu. Gdy nadszed\u0142 odpowiedni czas (najprawdopodobniej w latach 1862 &#8211; 1866) Piotr Kosiba ucz\u0119szcza\u0142 do szko\u0142y parafialnej w Libuszy. Po uko\u0144czeniu tej\u017ce szko\u0142y ojciec skierowa\u0142 Piotra do dalszej nauki w ludowej szkole w Bieczu. Tam tak\u017ce rozpocz\u0105\u0142 nauk\u0119 zawodu szewca. Dyplom czeladnika szewskiego Piotr Kosiba otrzyma\u0142 oko\u0142o roku 1874. Przebywaj\u0105c w Bieczu zetkn\u0105\u0142 si\u0119 po raz pierwszy z Franciszkanami, zwanymi w\u00f3wczas Reformatami. W czasie nauki zawodu cz\u0119sto przychodzi\u0142 do klasztoru Reformat\u00f3w by si\u0119 modli\u0107, s\u0142u\u017cy\u0107 do Mszy i przyst\u0119powa\u0107 do sakramentu pokuty. przy okazji przypatrywa\u0142 si\u0119 \u017cyciu zakonnik\u00f3w i m\u00f3g\u0142 rozmawia\u0107 z nimi. Tu wi\u0119c w jaki\u015b spos\u00f3b krystalizowa\u0142a si\u0119 jego duchowo\u015b\u0107, oparta na franciszka\u0144skiej duchowo\u015bci.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Po otrzymaniu dyplomu czeladnika Piotr Kosiba by\u0142 \u015bwiadomy, \u017ce odt\u0105d musi zapracowa\u0107 na swoje utrzymanie, a ponadto czu\u0142 potrzeb\u0119 sp\u0142acenia d\u0142ugu wdzi\u0119czno\u015bci, jaki mia\u0142 wzgl\u0119dem rodziny, kt\u00f3ra umo\u017cliwia\u0142 mu nauk\u0119 zawodu. Chc\u0105c tak\u017ce nabra\u0107 wi\u0119kszego do\u015bwiadczenia w zawodzie, uda\u0142 si\u0119 do Tarnowa. Z zachowanej dokumentacji wynika, \u017ce z terminu w Bieczu wyzwoli\u0142 si\u0119 na wiosn\u0119 1876 roku. Po dwuletnim pobycie w Tarnowie poprosi\u0142 o przyj\u0119cie do Zakonu Braci Mniejszych Reformat\u00f3w.<\/p>\n<p>26 V 1878 roku Piotr Kosiba odby\u0142 w Bieczu rozmow\u0119 z \u00f3wczesnym prowincja\u0142em O. Konstantym Pacholikiem. Poniewa\u017c by\u0142 znany zakonnikom w Bieczu, a tak\u017ce musia\u0142 si\u0119 przedstawia\u0107 staremu, do\u015bwiadczonemu prowincja\u0142owi jako warto\u015bciowy kandydat, decyzja o przyj\u0119ciu by\u0142a natychmiastowa. Na klasztor, do kt\u00f3rego mia\u0142 si\u0119 uda\u0107 jako aspirant, prowincja\u0142 wyznaczy\u0142 Jaros\u0142aw. Bezpo\u015brednim wychowawc\u0105 i ojcem duchownym w Jaros\u0142awiu by\u0142 O. Melchior Kruczy\u0144ski. On to powoli wprowadza\u0142 m\u0142odego aspiranta w klasztorne obowi\u0105zki i zwyczaje, udzielaj\u0105c mu rad, wskaz\u00f3wek i polece\u0144. G\u0142\u00f3wnym zadaniem postulant\u00f3w by\u0142a modlitwa i pomoc starszym braciom w ich zaj\u0119ciach. W bardzo kr\u00f3tkim czasie, bo ju\u017c 21 VI 1878 roku, dopuszczony zosta\u0142 do ob\u0142\u00f3czyn. O tak szybkich ob\u0142\u00f3czynach w habit zakonny zdecydowa\u0142 zapewne jego postawa, stosowna dojrza\u0142o\u015b\u0107, a tak\u017ce przekonanie prze\u0142o\u017conych o jego autentycznym powo\u0142aniu. Odby\u0142y si\u0119 one w dzie\u0144 liturgicznego wspomnienia \u015bw. Alojzego Gonzagi, kt\u00f3rego te\u017c imi\u0119 otrzyma\u0142 Piotr Kosiba. Odt\u0105d to imi\u0119 b\u0119dzie nierozerwalnie z\u0142\u0105czone z jego osob\u0105. Ceremonii ob\u0142\u00f3czyn dokona\u0142 gwardian O. Joachim Maciejczyk. Habit, kt\u00f3ry otrzyma\u0142 br. Alojzy, by\u0142 tunik\u0105 bez kaptura, przepasan\u0105 bia\u0142ym paskiem, jak\u0105 nosili bracia tercjarze.<\/p>\n<h3 id=\"?yciezakonne\" class=\"header__h2 content--color-primary\">\u017bycie zakonne<\/h3>\n<p>Pod koniec lipca 1878 roku obradowa\u0142a w Jaros\u0142awiu kapitu\u0142a prowincjalna, po kt\u00f3rej ojcowie Joachim i Melchior zostali przeniesieni do klasztoru w Wieliczce. Pierwszy zosta\u0142 gwardianem, a drugi mistrzem nowicjatu. O. Joachim, zorientowawszy si\u0119, \u017ce w Wieliczce brakuje szewca, zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 z pro\u015bb\u0105 do prowincja\u0142a o. Konstantego Pacholika, kt\u00f3ry w swoim dzienniku korespondencyjnym odnotowa\u0142: ,,3 sierpnia 1878: O. Joachim prosi, \u017ceby szewca da\u0107&#8221;; ,,5 sierpnia 1878: Do Jaros\u0142awia wys\u0142a\u0142em obediencj\u0119 dla br. Alojzego Kosiby do Wieliczki; Do Wieliczki wys\u0142a\u0142em wiadomo\u015b\u0107, \u017ce tam br. Alojzego przeznaczam; \u017ceby nowicjat uporz\u0105dzi\u0107, gdy\u017c nowicjusze niebawem przyb\u0119d\u0105&#8221;. Tak wi\u0119c na mocy dokumentu pos\u0142usze\u0144stwa, zwanego obediencj\u0105, wystawianego przez prowincja\u0142a, w sierpniu 1878 roku br. Alojzy Kosiba przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 z klasztoru w Jaros\u0142awiu do Wieliczki. Z dniem przybycia br. Alojzego do klasztoru w Wieliczce, rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 d\u0142ugi okres w jego \u017cyciu, kt\u00f3ry b\u0119dzie trwa\u0107 a\u017c do \u015bmierci w 1939 roku, ale r\u00f3wnocze\u015bnie w chwili przekroczenia prog\u00f3w tego domu \u015bci\u015ble zwi\u0105za\u0142 si\u0119 tak\u017ce z miastem i szeroko poj\u0119t\u0105 okolic\u0105. Wszed\u0142 w nowe \u015brodowisko ludzi, zakonnik\u00f3w i \u015bwieckich, kt\u00f3rzy towarzyszyli mu w jego drodze do \u015bwi\u0119to\u015bci i kt\u00f3re on swoim \u015bwiadectwem i swoim \u017cyciem duchowym r\u00f3wnie\u017c ubogaca\u0142. Pomi\u0119dzy dat\u0105 przybycia S\u0142ugi Bo\u017cego br. Alojzego do Wieliczki (sierpie\u0144 1878) i rozpocz\u0119ciem nowicjatu (22 IX 1879) jest ponad rok przerwy l 15. Rok ten by\u0142 swoist\u0105 pr\u00f3b\u0105, w czasie kt\u00f3rej brat tercjarz mia\u0142 si\u0119 wykaza\u0107 swoj\u0105 przydatno\u015bci\u0105 do \u017cycia zakonnego. Strefa nowicjatu by\u0142o oddzielona od reszty klasztoru i zajmowa\u0142a jego zachodnie skrzyd\u0142o. Mie\u015bci\u0142a si\u0119 na pi\u0119trze starego gmachu klasztornego, wybudowanego w po\u0142owie XVII wieku. Nowicjat w klasztorze wielickim znajdowa\u0142 si\u0119 od pocz\u0105tku jego istnienia, tj. 1624 do 1934 roku. Wyposa\u017cenie nowicjatu by\u0142o bardzo skromne, znajdowa\u0142o si\u0119 w nim tylko to, co konieczne. Po obu stronach korytarza, kt\u00f3ry jednym ko\u0144cem \u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 z korytarzem przy ko\u015bciele i ch\u00f3rem, organowym, a drugim by\u0142 zamkni\u0119ty oknem na po\u0142udnie znajdowa\u0142o si\u0119 12 cel dla nowicjuszy, niewielka salka rekreacyjna i zarazem wyk\u0142adowa oraz cela magistra i ma\u0142a kaplica. Cz\u0119\u015b\u0107 cel mia\u0142a do\u015b\u0107 ma\u0142e okna od strony wirydarza klasztornego od wschodu, a reszta od ogrodu ze strony zachodniej. Cele by\u0142y ma\u0142e, sklepione kolebkowo, o wymiarze 2 x 3 m i wysokie na oko\u0142o 2 m. W ka\u017cdej z cel znajdowa\u0142y si\u0119 najbardziej podstawowe sprz\u0119ty: proste \u0142\u00f3\u017cko, ma\u0142y stolik przy oknie, krzes\u0142o oraz miska i dzbanek na wod\u0119 do mycia, kt\u00f3r\u0105 czerpano ze studni w wirydarzu. Dla nowicjatu by\u0142a wydzielona tak\u017ce cz\u0119\u015b\u0107 ogrodu klasztornego, opasanego do\u015b\u0107 wysokim murem. Opr\u00f3cz zwyczajnych obowi\u0105zk\u00f3w nowicjackich zaj\u0119ciem br. Alojzego by\u0142o szewstwo. Czasem wyje\u017cd\u017ca\u0142 na kwest\u0119 z br. Markiem Lichoniem &#8211; g\u0142\u00f3wnym kwestarzem wielickim, ale tylko w pobliskie okolice, gdy\u017c jako nowicjusz musia\u0142 na noc wr\u00f3ci\u0107 do klasztoru. Niestety nie posiadamy \u017cadnych \u017ar\u00f3de\u0142 na temat duchowych prze\u017cy\u0107 br. Alojzego w nowicjacie. Po roku pr\u00f3by, dnia 22 IX 1880 roku o p\u00f3\u0142 do jedenastej przed po\u0142udniem, na r\u0119ce o. Melchiora Kruczy\u0144skiego, br. Alojzy z\u0142o\u017cy\u0142 profesj\u0119, czyli \u015bluby na Regu\u0142\u0119 \u015bw. Franciszka, w obecno\u015bci Ojc\u00f3w i Braci konwentu wielickiego. By\u0142y to \u015bluby proste, zwane z \u0142aciny &#8222;symplicznymi&#8221;, kt\u00f3re dawniej bracia sk\u0142adali na ca\u0142e \u017cycie.<\/p>\n<h3 id=\"?ycieipracabr.alojzegowkonwenciewielickim(1880-1939)\" class=\"header__h2 content--color-primary\">\u017bycie i praca br. Alojzego w konwencie wielickim (1880-1939)<\/h3>\n<p>Zaraz po z\u0142o\u017ceniu \u015blub\u00f3w dnia 22 IX 1880 roku br. Alojzy opu\u015bci\u0142 nowicjat i przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 na konwent. Odt\u0105d nie podlega\u0142 ju\u017c w\u0142adzy magistra, ale zale\u017cny by\u0142 bezpo\u015brednio od gwardiana. Jego \u017cycie sta\u0142o si\u0119 bardziej samodzielne. Od chwili przej\u015bcia na konwent w zasadzie ju\u017c \u017cadna, wi\u0119ksza zmiana zewn\u0119trzna nie nast\u0105pi\u0142a w jego \u017cyciu. Tylko pi\u0119\u0107 \u0142at po z\u0142o\u017ceniu \u015blub\u00f3w prostych, dnia 14 V 1885 roku, z\u0142o\u017cy\u0142 \u015bluby uroczyste na r\u0119ce prowincja\u0142a, o. Joachima Maciejczyka. Brat Alojzy od czasu przybycia do Wieliczki nigdy nie by\u0142 przenoszony do innego klasztoru. Dlaczego tak post\u0105piono wbrew zwyczajowi i praktyce? Jasn\u0105 i przekonywuj\u0105c\u0105 odpowied\u017a znajdujemy w zeznaniach O. Sabina Rakiewicza: &#8222;Wiem od prze\u0142o\u017conych wy\u017cszych \u017ce S\u0142ug\u0119 Bo\u017cego nie przenoszono z Wieliczki, poniewa\u017c wywi\u0105zywa\u0142 si\u0119 bardzo dobrze z obowi\u0105zk\u00f3w kwestarskich, zna\u0142 ca\u0142\u0105 okolic\u0119, a nadto by\u0142 wzorem \u017cycia zakonnego dla m\u0142odzie\u017cy, kt\u00f3ra tam odbywa\u0142a nowicjat&#8221;. Patrz\u0105c na zaj\u0119cia S\u0142ugi Bo\u017cego w klasztorze, mo\u017cna zauwa\u017cy\u0107 pewn\u0105 ich monotoni\u0119. Rodzaj zaj\u0119\u0107 br. Alojzego bardzo trafnie okre\u015bli\u0142 ,przytaczany wy\u017cej o. Sabin: &#8222;G\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem S\u0142ugi Bo\u017cego by\u0142e kwestowanie. Zawsze jednak S\u0142uga Bo\u017cy by\u0142 ch\u0119tny do ka\u017cdej pracy, je\u017celi tylko zasz\u0142a potrzeba, albo mu polecono&#8221;. Poniewa\u017c wyuczonym zawodem br. Alojzego by\u0142o szewstwo, dlatego po powrocie z kwesty by\u0142o ono jego drugim zaj\u0119ciem: reperowa\u0142, w razie potrzeby robi\u0142 nowe sanda\u0142y i buty zar\u00f3wno dla nowicjatu, jak i dla konwentu. M\u00f3g\u0142 tak\u017ce sporadycznie, na polecenie prowincja\u0142a, s\u0142u\u017cy\u0107 swoimi umiej\u0119tno\u015bciami wsp\u00f3\u0142braciom z innych klasztor\u00f3w, a zw\u0142aszcza klerykom z Krakowa. Jednak od pocz\u0105tku swego pobytu w Wieliczce br. Alojzy kwestowa\u0142. Na kwest\u0119 udawa\u0142 si\u0119 przede wszystkim z br. Markiem Lichoniem, kt\u00f3ry by\u0142 g\u0142\u00f3wnym kwestarzem klasztoru, ale niekiedy tak\u017ce z innymi bra\u0107mi. Alojzy zosta\u0142 nazwany szewcem i kwestarzem (sutor et collector eleemosinarum) w tabeli konwentu wielickiego, zachowanej w aktach o. Joachima Maciejczyka. W tym czasie br. Alojzy jako m\u0142ody profes wykonywa\u0142 jeszcze wiele innych prac s\u0142u\u017cebnych w klasztorze. Brat Zefiryn tak to okre\u015bli\u0142: &#8222;Je\u015bli by\u0142 w klasztorze, to nigdy nie pr\u00f3\u017cnowa\u0142, ale robi\u0142 lub naprawia\u0142 buty i sanda\u0142y, robi\u0142 paski dla zakonnik\u00f3w lub ksi\u0119\u017cy \u015bwieckich do zakrystii, ko\u0142o &#8222;pszcz\u00f3\u0142ek&#8221; i zajmowa\u0142 si\u0119 ubogimi przy furcie, kt\u00f3rych nazywa\u0142 swoimi\u00a0&#8222;. W zjednoczonej prowincji Niepokalanego Pocz\u0119cia NMP wed\u0142ug Schematyzmu, kwestarzem by\u0142 tylko br. Marek, a br. Alojzy szewcem dla konwentu i nowicjatu, ale od ju\u017c roku 1901 obydwaj ju\u017c oficjalnie s\u0105 nazwani kwestarzami konwentu wielickiego. W czasie I wojny \u015bwiatowej, dnia 27 stycznia 1916 roku umar\u0142 br. Marek Licho\u0144. Wtedy to br. Alojzy ca\u0142kowicie przej\u0105\u0142 na siebie obowi\u0105zek zbierania ja\u0142mu\u017cny dla klasztoru. Od tego czasu w Schematyzmach prowincji przy jego imieniu wyst\u0119puje ju\u017c tylko jedno okre\u015blenie: collector eleemosinae (zbieracz ja\u0142mu\u017cny). Czasy wojenne by\u0142y niezmiernie ci\u0119\u017ckie: przez pewien czas klasztor znajdowa\u0142 si\u0119 w zasi\u0119gu dzia\u0142a\u0144 wojennych, a kwesta by\u0142a zakazana przez w\u0142adze wojskowe. Nie wolno by\u0142o nawet wypieka\u0107 w\u0142asnego chleba, tylko \u017cywiono si\u0119 chlebem kukurydzianym z przydzia\u0142u wojskowego. Klasztor by\u0142 pe\u0142en uchod\u017ac\u00f3w, a tak\u017ce mieszka\u0144c\u00f3w Wieliczki chroni\u0105cych si\u0119 przed dzia\u0142aniami wojskowymi. O zaopatrzenie troszczy\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnie br. Alojzy. Po wojnie, w bardzo trudnych warunkach ekonomicznych, br. Alojzy niezmordowanie kwestowa\u0142, dochodz\u0105c a\u017c do podn\u00f3\u017ca Tatr. Og\u00f3lnie kwesta zajmowa\u0142a br. Alojzemu od 5 do 6 miesi\u0119cy w roku. I tak powoli mija\u0142y lata jego \u017cycia, chocia\u017c podobne do siebie, to ubogacone modlitw\u0105, sumienn\u0105 prac\u0105 i coraz g\u0142\u0119bszym zjednoczeniem z Bogiem.<\/p>\n<h3 id=\"kwestarziaposto?ubogich\" class=\"header__h2 content--color-primary\">Kwestarz i aposto\u0142 ubogich<\/h3>\n<p>Kwesta, jak ju\u017c pisali\u015bmy, by\u0142a dla S\u0142ugi Bo\u017cego g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem, kt\u00f3remu oddawa\u0142 si\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia. Zbieranie ja\u0142mu\u017cny w Zakonie Braci Mniejszych ma tradycj\u0119 si\u0119gaj\u0105ca \u015bw. Franciszka z Asy\u017cu, kt\u00f3ry przepisa\u0142 j\u0105 swym braciom na wypadek braku koniecznych \u015brodk\u00f3w do \u017cycia. Nie przepis jednak ani tradycja, lecz \u017cyciowa konieczno\u015b\u0107 sprawia\u0142a, \u017ce konwent wielicki od pocz\u0105tku swego istnienia posiada\u0142 braci trudni\u0105cych si\u0119 przede wszystkim zbieraniem ja\u0142mu\u017cny. Dlatego br. Alojzy, rozpoczynaj\u0105c zbieranie ja\u0142mu\u017cny, wchodzi\u0142 w zwyczaje wypraktykowane przez jego wielu poprzednik\u00f3w oraz w tereny kt\u00f3re od lat by\u0142y nawiedzane przez reformackich kwestarzy. Teren kwesty, zwany &#8222;dystryktem&#8221;, by\u0142 wyznaczony przez kapitu\u0142\u0119 prowincjaln\u0105 i nale\u017ca\u0142o go pilnie przestrzega\u0107. Poniewa\u017c w klasztorze wielickim znajdowa\u0142 si\u0119 nowicjat, dlatego potrzeby by\u0142y wi\u0119ksze i okr\u0119g kwestarski by\u0142 dosy\u0107 rozleg\u0142y. Jego kwestarskie w\u0119dr\u00f3wki obejmowa\u0142y w diecezji krakowskiej dekanaty: Wieliczka, Dobczyce (20 km), Mszana Dolna (40 km), My\u015blenice (30 km), Rabka (55 km), Nowy Targ (80 km), Zakopane (100 km). Natomiast w diecezji Tarnowskiej dekanaty: Bochnia (25 km), Brzesko (38 km), Limanowa, Lipnica Murowana, Tymbark, Stary i Nowy S\u0105cz (80km). Niestety nie posiadamy dok\u0142adnego spisu wszystkich miejscowo\u015bci, w kt\u00f3rych kwestowa\u0142 S\u0142uga Bo\u017cy, mamy natomiast opis jego kwesty w latach 1889-1907, sporz\u0105dzony przez br. Zefiryna Pyzika, wed\u0142ug kt\u00f3rego: &#8222;Kwesta br. Alojzego wygl\u0105da\u0142a nast\u0119puj\u0105co: po Nowym Roku jecha\u0142 pozwozi\u0107 zbo\u017ce, jakie mia\u0142 pozostawione za op\u0142atki, kt\u00f3re roznosi\u0142 po dworach, wsiach i plebaniach w stronie wschodniej Wieliczki, a wi\u0119c cz\u0119\u015bciowo w diecezji krakowskiej i tarnowskiej; potem zaraz jecha\u0142 w powiat Limanowa za owsem; przyje\u017cd\u017ca\u0142 na ostatki, na czterdziestogodzinne nabo\u017ce\u0144stwo i rekolekcje zakonne, kt\u00f3re odprawiali\u015bmy zaraz na pocz\u0105tku Wielkiego Postu; po rekolekcjach jecha\u0142 doko\u0144czy\u0107 zw\u00f3zki uzbieranego owsa; po Wielkanocy pozostawa\u0142 w domu, krz\u0105ta\u0142 si\u0119 ko\u0142o pszcz\u00f3\u0142, robi\u0142 buty lub paski, spe\u0142nia\u0142 dora\u017ane polecenia prze\u0142o\u017conych; ju\u017c w maju chodzi\u0142 za drobiem, kurczakami, kaczkami, g\u0119\u015bmi, ale nie zbiera\u0142, zapisywa\u0142 tylko kto obieca\u0142 i dopiero w czerwcu i z pocz\u0105tkiem lipca zabiera\u0142 i zwozi\u0142; kurcz\u0105t nazbiera\u0142 300-400 sztuk, kaczek 50-60, a g\u0119si ponad 100 (&#8230;);- w czerwcu je\u017adzi\u0142 r\u00f3wnie\u017c za sianem, kt\u00f3re dawa\u0142y dwory, ksi\u0119\u017ca i Panny Benedyktynki ze Stani\u0105tek (&#8230;); &#8211; w sierpniu, po sko\u0144czonych \u017cniwach, je\u017adzi\u0142o trzech braci za snopkami zbo\u017ca: br. Alojzy ko\u0142o Bochni, gdzie u jednego gospodarza sk\u0142ada\u0142, wym\u0142\u00f3ci\u0142 i przywozi\u0142 czyste zbo\u017ce, a gospodarz za zwo\u017cenie i sk\u0142ad dostawa\u0142 s\u0142om\u0119 i po\u015blad (&#8230;), w drugiej po\u0142owie wrze\u015bnia i na pocz\u0105tku pa\u017adziernika kwestowano ziemniaki we wioskach i dworach bli\u017cej Wieliczki; pod koniec listopada, po \u015bw. Katarzynie, wyje\u017cd\u017cali z op\u0142atkami bracia Marek Licho\u0144 i brat Alojzy Kosiba w dalsze okolice: jeden na zach\u00f3d, drugi na wsch\u00f3d; roznosili je przewa\u017cnie po dworach i ksi\u0119\u017cach, i wracali dopiero przed samymi \u015bwi\u0119tami Bo\u017cego Narodzenia. (&#8230;) Za op\u0142atki otrzymywano zbo\u017ce, pieni\u0105dze, jaja i inne wiktua\u0142y&#8221;. S\u0142uga Bo\u017cy przemierza\u0142 wiele kilometr\u00f3w pieszo lub na wozie ci\u0105gnionym przez konie. W dalsze okolice jecha\u0142 niekiedy \u015brodkami lokomocji publicznej: poci\u0105giem lub w p\u00f3\u017aniejszych czasach autobusem, ale na miejscu chodzi\u0142 od domu do domu piechot\u0105. Wraca\u0142 za\u015b na wozie konnym, przys\u0142anym z Wieliczki po uzbierane dary. Je\u015bli za\u015b chodzi o spos\u00f3b zbierania ja\u0142mu\u017cny, to brat Alojzy uczy\u0142 si\u0119 go od starszych braci kwestarzy, zw\u0142aszcza od br. Marka Lichonia, oraz z przepis\u00f3w, kt\u00f3re znajdowa\u0142 w swym prawodawstwie zakonnym, ale z czasem wypracowa\u0142 sw\u00f3j w\u0142asny &#8222;styl kwestowania&#8221;. Posiadamy \u015bwiadectwo Franciszka Chytrosia, kt\u00f3ry jako dwudziestoletni m\u0142odzieniec kwestowa\u0142 ze S\u0142ug\u0105 Bo\u017cym przez dwa tygodnie w adwencie 1936 roku. Istotne fragmenty jego wypowiedzi przedstawiaj\u0105 spos\u00f3b kwestowania praktykowanego przez br. Alojzego: &#8222;Na um\u00f3wiony dzie\u0144 przyjecha\u0142em do Wieliczki, gdzie po \u015bniadaniu w celi Ojca Alojzego, wsiedli\u015bmy na w\u00f3z i wyjechali\u015bmy z klasztoru w kierunku Niepo\u0142omic. Ojciec Alojzy wyci\u0105gn\u0105\u0142 r\u00f3\u017caniec i wsp\u00f3lnie po po\u0142owie odmawiali\u015bmy do samych Niepo\u0142omic. W Niepo\u0142omicach zatrzymali\u015bmy si\u0119 na ciep\u0142ej herbatce, kt\u00f3r\u0105 wypili\u015bmy na stoj\u0105co, (&#8230;) na noc zatrzymali\u015bmy si\u0119 w wi\u0119kszym gospodarstwie. Na drugi dzie\u0144 wyjechali\u015bmy w kierunku Brzeska i Okocimia, wst\u0119puj\u0105c do wi\u0119kszego maj\u0105tku (&#8230;). W poniedzia\u0142ek wyruszyli\u015bmy w dalsz\u0105 drog\u0119 w kierunku Wi\u015bnicza, Limanowej, Lipnicy (&#8230;).Ojciec Alojzy wst\u0119powa\u0142 po wi\u0119kszych maj\u0105tkach i gospodarstwach, w kt\u00f3rych otrzymywa\u0142 r\u00f3\u017cne produkty \u017cywno\u015bciowe, jak m\u0105k\u0119, pszenic\u0119, zaj\u0105ce, kasz\u0119 j\u0119czmienn\u0105 lub jaglan\u0105 itp. Gdy koniowi by\u0142o na wozie za ci\u0119\u017cko, podje\u017cd\u017cali\u015bmy do stacji kolejowej, nadaj\u0105c zebrane-otrzymane podarki \u015bwi\u0105teczne. Ojciec Alojzy bardzo si\u0119 mn\u0105 opiekowa\u0142 i pilnowa\u0142, abym mia\u0142, co je\u015b\u0107 i pyta\u0142, czy jedzenie mi smakuje (&#8230;). W sam dzie\u0144 wigilijny byli\u015bmy z powrotem w Wieliczce, w klasztorze Reformat\u00f3w przed wieczorem. (&#8230;) Nadmieniam, \u017ce w czasie naszej podr\u00f3\u017cy we wszystkie wolne chwile odmawia\u0142 r\u00f3\u017caniec, a w po\u0142udnie Anio\u0142 Pa\u0144ski, nakazuj\u0105c jecha\u0107 wozem poma\u0142u, aby konik si\u0119 nie m\u0119czy\u0142. Gdzie tylko stan\u0119li\u015bmy, zbiera\u0142a si\u0119 grupka dzieci wok\u00f3\u0142 Ojca Alojzego, kt\u00f3ry zawsze mia\u0142 cukierki w kieszeni oraz obrazki, kt\u00f3rymi obdarowywa\u0142, wymieniaj\u0105c z gromadk\u0105 \u017cartobliwe figle&#8221;. Znajdujemy w tym zeznaniu wiele pi\u0119knych cech, jak troska o bli\u017aniego, rozmodlenie, rado\u015b\u0107, mi\u0142o\u015b\u0107 do dzieci. W\u0142a\u015bnie te cechy charakteryzuj\u0105 kwest\u0119 S\u0142ugi Bo\u017cego. Br. Alojzy w ci\u0105gu 61 lat swego \u017cycia zakonnego jako kwestarz przeszed\u0142 pieszo i przejecha\u0142 na kwestarskim wozie wiele tysi\u0119cy kilometr\u00f3w. A poniewa\u017c zbiera\u0142 przede wszystkim w naturze, to na swych barkach przeni\u00f3s\u0142 tysi\u0105ce kilogram\u00f3w r\u00f3\u017cnych dar\u00f3w. Z kwest\u0105 wi\u0105za\u0142 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c problem noclegu. Je\u015bli S\u0142uga Bo\u017cy zbiera\u0142 ja\u0142mu\u017cn\u0119 w pobli\u017cu Wieliczki, to na noc zawsze wraca\u0142 do klasztoru. W wypadku, gdy by\u0142 daleko, zmuszony by\u0142 szuka\u0107 noclegu. Poniewa\u017c br. Alojzy ka\u017cdego dnia chcia\u0142 rano uczestniczy\u0107 we Mszy \u015bw., dlatego przede wszystkim prosi\u0142 o niego na plebani. Mia\u0142 te\u017c zwyczaj rozpoczynania kwesty od wizyty u Ksi\u0119dza Proboszcza, kt\u00f3rego prosi\u0142 o b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo i pozwolenie na zbieranie ja\u0142mu\u017cny w jego parafii. Je\u017celi nie by\u0142o miejsca na plebanii, to wybiera\u0142 rodziny ciesz\u0105ce si\u0119 dobrym imieniem we wsi. Z latami kwesty br. Alojzy mia\u0142 ustalone miejsce, gdzie si\u0119 zatrzymywa\u0142 na noc, a tak\u017ce, gdzie m\u00f3g\u0142 znosi\u0107 i przechowywa\u0107 otrzymane dary. Swoj\u0105 postaw\u0105 budzi\u0142 podziw, szacunek i zaufanie zar\u00f3wno u kap\u0142an\u00f3w, jak i u \u015bwieckich. Na przyk\u0142ad w miejscowo\u015bci Dobra starsi gospodarze zapraszali br. Alojzego na zebrania rady wiejskiej, gdy\u017c cenili sobie jego wypowiedzi i s\u0105d na temat spraw spo\u0142ecznych. W czasie kwesty S\u0142uga Bo\u017cy nie my\u015bla\u0142 tylko o zebraniu jak najwi\u0119kszej ilo\u015bci dar\u00f3w, ale by\u0142 bardzo wra\u017cliwy na ludzk\u0105 bied\u0119. \u015awiadczy o tym Tomasz Duran, jego towarzysz w czasie kwesty: &#8222;Kiedy br. Alojzy otrzyma\u0142 jakie\u015b wi\u0119ksze ilo\u015bci dar\u00f3w (&#8230;), a odwiedzaj\u0105c po kwe\u015bcie r\u00f3\u017cne domy stwierdzi\u0142, \u017ce gdzie\u015b jest bieda i n\u0119dza, wtedy obdarowa\u0142 biedniejszych ludzi tym, co otrzyma\u0142, tak \u017ce niejednokrotnie w czasie swej kwestarskiej w\u0119dr\u00f3wki du\u017co z otrzymanych dar\u00f3w &#8222;zgubi\u0142&#8221; po drodze na rzecz ubogich, kt\u00f3rzy zazwyczaj ju\u017c wyczekiwali na jego przybycie. Obowi\u0105zkowi jednak si\u0119 nie sprzeniewierza\u0142, bo i do klasztoru zawsze przywi\u00f3z\u0142 dary otrzymane z kwesty. Br. Alojzy prosi\u0142, a\u017ceby takich uczynk\u00f3w nie rozpowiada\u0107. Dary, kt\u00f3re br. Alojzy przywozi\u0142 do klasztoru, bardzo skrupulatnie przekazywa\u0142 swym prze\u0142o\u017conym, niczego nigdy nie zatrzymuj\u0105c dla siebie. Za pozwoleniem prze\u0142o\u017conych posiada\u0142 jednak w klasztorze piwniczk\u0119, w kt\u00f3rej przechowywa\u0142 otrzymane na kwe\u015bcie niekt\u00f3re rzeczy, jak owoce i wino, kt\u00f3rym potem obdarza\u0142 dobrodziej\u00f3w lub cz\u0119\u015bciej chorych ubogich, potrzebuj\u0105cych wina jako lekarstwa. Darami tymi cz\u0119stowa\u0142 nieraz swoich wsp\u00f3\u0142braci. Za swoj\u0105 pos\u0142ug\u0119 kwestarza spotka\u0142 si\u0119 z wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 i uznaniem ze strony wsp\u00f3\u0142braci oraz od prowincja\u0142a o. Zygmunta Janickiego, kt\u00f3ry na pro\u015bb\u0119 br. Alojzego o kanapki dla biednych odrzek\u0142: &#8222;ale\u017c, Dzieciusiu, we\u017a sobie ile chcesz, poniewa\u017c z Twojej dobrotliwej kwesty \u017cyjemy&#8221;. S\u0142uga Bo\u017cy w klasztorze mia\u0142 jeszcze jedn\u0105 szczeg\u00f3ln\u0105 trosk\u0119 ubogich przy furcie klasztornej. Poniewa\u017c w jego czasach nie by\u0142o rozpowszechnionej opieki spo\u0142ecznej, klasztorna furta stawa\u0142a si\u0119 miejscem, gdzie mo\u017cna by\u0142e otrzyma\u0107 co\u015b do zjedzenia lub zapomog\u0119. T\u0119 jego pos\u0142ug\u0119 opisuje br. Zefiryn Pyzik s\u0142owami: &#8222;Za mej bytno\u015bci w Wieliczce (1893-1907, przyp. autora) gotowa\u0142o si\u0119 specjalnie w du\u017cym baniaku dla biednych, kt\u00f3rych przychodzi\u0142o codziennie kilkana\u015bcie (nieraz do dwudziestu, os\u00f3b}. Jak nie by\u0142o br. Alojzego w domu, to wynosi\u0142 im jedzenie kuchta, ale jak by\u0142, to sam szed\u0142 do nich, odm\u00f3wi\u0142 z nimi pacierz i rozdzieli\u0142 jedzenie, i nie tylko to, co dla nich ugotowano, ale i to, co zosta\u0142o od sto\u0142u, z kuchni zabiera\u0142 i tym im ma\u015bci\u0142, aby by\u0142o lepsze, a tak\u017ce i kwestowa\u0142 dla nich. Gdy zjedli, powiedzia\u0142 do nich nauk\u0119 i odm\u00f3wi\u0142 zn\u00f3w pacierz i dzi\u0119kczynienie&#8221;. Na miar\u0119 swych mo\u017cliwo\u015bci br. Alojzy otacza\u0142 sw\u0105 opiek\u0105 opuszczonych i chorych po domach w Wieliczce. Zanosi\u0142 im \u017cywno\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 ukwestowa\u0142 wcze\u015bniej, a tak\u017ce sprowadza\u0142 lekarza, kt\u00f3ry na jego pro\u015bb\u0119 udziela\u0142 biedakom bezp\u0142atnej opieki medycznej. Lekarstwa, kt\u00f3re doktor przepisywa\u0142 ubogim, br. Alojzy bezp\u0142atnie realizowa\u0142 u wielickiego aptekarza. O ubogich S\u0142uga Bo\u017cy troszczy\u0142 si\u0119 do ostatnich chwil swego \u017cycia &#8211; gdy by\u0142 ju\u017c \u015bmiertelnie chory i nie m\u00f3g\u0142 spo\u017cy\u0107 posi\u0142ku, poprosi\u0142, aby go zaniesiono biednym przy furcie. Mo\u017cemy wi\u0119c stwierdzi\u0107, \u017ce zbieranie ja\u0142mu\u017cny i pos\u0142uga ubogim przy furcie by\u0142y g\u0142\u00f3wnymi zaj\u0119ciami br. Alojzego podczas jego sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciojednoletniego pobytu w Wieliczce.<\/p>\n<h3 id=\"ostatnielatai?mier?wpanu\" class=\"header__h2 content--color-primary\">Ostatnie lata i \u015bmier\u0107 w Panu<\/h3>\n<p>Ostatnie lata swego \u017cycia br. Alojzy prze\u017cy\u0142, wype\u0142niaj\u0105c swoje codzienne obowi\u0105zki i ciesz\u0105c si\u0119 przy tym bardzo dobrym zdrowiem. \u015awi\u0119ta Bo\u017cego Narodzenia 1938 roku sp\u0119dzi\u0142 w gronie wsp\u00f3lnoty zakonnej. Dnia 30 XII przysz\u0142a wiadomo\u015b\u0107 o \u015bmierci o. Anzelma Sobanka, m\u0142odego kap\u0142ana z konwentu krakowskiego, kt\u00f3ry niedawno by\u0142 jeszcze studentem teologii w Wieliczce. Wiadomo\u015b\u0107 ta bardzo przygn\u0119bi\u0142a br. Alojzego, kt\u00f3ry ju\u017c nie czul si\u0119 najlepiej. Pomimo tego wyjecha\u0142 na kilka dni, jak si\u0119 okaza\u0142o, po raz ostatni, na kwest\u0119 do Niegowici. Na drugi dzie\u0144 jednak powr\u00f3ci\u0142, a zapytany o przyczyn\u0119 odpowiedzia\u0142: &#8222;B\u0119d\u0119 umiera\u0142 i chc\u0119 umrze\u0107 w klasztorze &#8222;. Dnia 2 stycznia 1939 roku Alojzy po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cka. Wezwany lekarz stwierdzi\u0142 zapalenie p\u0142uc. Po odej\u015bciu lekarza o. Benedykt Kwa\u015bny zaproponowa\u0142 br. Alojzemu spowied\u017a \u015bw. oraz przyj\u0119cie sakramentu chorych i Wiatyku. Po przygotowaniu si\u0119 br. Alojzy odby\u0142 spowied\u017a \u015bw. generaln\u0105 i przyj\u0105\u0142 Wiatyki. Noc\u0105 i nast\u0119pnego dnia choroba poczyni\u0142a tak du\u017ce post\u0119py, \u017ce br. Alojzy nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c przyj\u0105\u0107 Komunii \u015bw., gdy\u017c wymiotowa\u0142. Z pokarm\u00f3w przyjmowa\u0142 tylko napoje, a po\u017cywienie, kt\u00f3re mu przyniesiono, prosi\u0142 by da\u0107 biednym przy furcie. W tym czasie w konwencie wielickim odbywa\u0142y si\u0119 obrady zarz\u0105du prowincji, dlatego \u015bmiertelnie chorego m\u00f3g\u0142 odwiedzi\u0107 prowincja\u0142, o. Anatol Pytlik. Ostatnie jego godziny by\u0142y wype\u0142nione modlitw\u0105 i aktami ufno\u015bci. Przy pomocy br. Jacka Krauzego opasa\u0142 si\u0119 zakonnym paskiem, w r\u0119ce mia\u0142 koronk\u0119 serafick\u0105, kt\u00f3r\u0105 stale nosi\u0142 przy pasku, na szyi karmelita\u0144ski szkaplerz i krzy\u017c z relikwiami, kt\u00f3ry cz\u0119sto ca\u0142owa\u0142. Prosi\u0142 te\u017c, by przy \u0142\u00f3\u017cku zawieszono obraz Matki Bo\u017cej, by m\u00f3g\u0142 spogl\u0105da\u0107 na Jej oblicze. W ostatni dzie\u0144 \u017cycia, 4 stycznia, w porze obiadowej odby\u0142 spowied\u017a i po raz ostatni przyj\u0105\u0142 Komuni\u0119 \u015bw. Wieczorem o godz. 1800 br. Alojzy wyspowiada\u0142 si\u0119 jeszcze raz, a p\u00f3\u017aniej rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 ju\u017c agonia. Ostatnie chwile doczesnego \u017cycia br. Alojzego opisa\u0142 br. Jacek Krauze: &#8222;Gdy zauwa\u017cy\u0142em ju\u017c gasn\u0105ce \u017cycie S\u0142ugi Bo\u017cego, zadzwoni\u0142em w dzwonek w refektarzu, na co zeszli si\u0119 prawie wszyscy zakonnicy i rozpocz\u0119li modlitwy za konaj\u0105cego. W czasie modlitwy S\u0142uga Bo\u017cy jeszcze porusza\u0142 wargami i jeszcze do\u015b\u0107 silnie trzyma\u0142 w r\u0119ce zapalon\u0105 gromnic\u0119. Modlitwy zako\u0144czono i wtedy zauwa\u017cy\u0142em jak S\u0142uga Bo\u017cy po raz ostatni westchn\u0105\u0142 i skona\u0142. By\u0142a to godzina oko\u0142o \u00f3smej wieczorem dnia 4 stycznia 1939 roku&#8221;. Po \u015bmierci, zgodnie ze zwyczajem, zw\u0142oki po\u0142o\u017cono na pod\u0142odze celi zmar\u0142ego, p\u00f3\u017aniej d\u0119bow\u0105 trumn\u0119, w kt\u00f3rej je z\u0142o\u017cono, wystawiono w rozm\u00f3wnicy, a w ko\u0144cu w przeddzie\u0144 pogrzebu przeniesiono do ko\u015bcio\u0142a. O. Sabin Rakiewicz, ostatni jego gwardian, w swoim zeznaniu tak opisa\u0142 jego pogrzeb: &#8222;Chcia\u0142em S\u0142ug\u0119 Bo\u017cego pochowa\u0107 na cmentarzu parafialnym, tak jak si\u0119 chowa\u0142o innych zakonnik\u00f3w, jednak bardzo du\u017co ludzi przysz\u0142o prosz\u0105c, aby go jako wiernego s\u0142ug\u0119 klasztoru pochowa\u0107 przy klasztorze. Te zdania poparli zakonnicy. Dlatego zdecydowa\u0142em jako gwardian, \u017ceby pochowa\u0107 S\u0142ug\u0119 Bo\u017cego na cmentarzyku ko\u0142o naszego ko\u015bcio\u0142a. Pogrzeb odby\u0142 si\u0119 z bardzo wielkim udzia\u0142em ksi\u0119\u017cy diecezjalnych i licznie zgromadzonych wiernych, kt\u00f3rzy zape\u0142nili ko\u015bci\u00f3\u0142 i prawie cmentarz przyko\u015bcielny. Wierni przychodzili do trumny jeszcze przed pogrzebem i modlili si\u0119, jak s\u0142ysza\u0142em, do Niego. Byli to ludzie r\u00f3\u017cnego stanu, tak \u017ce pogrzeb wygl\u0105da\u0142 na manifestacj\u0119 (&#8230;) Nap\u0142yw wiernych by\u0142 spontaniczny, bo S\u0142uga Bo\u017cy by\u0142 tak znany i lubiany przez miejscow\u0105 ludno\u015b\u0107, \u017ce \u015bmier\u0107 jego wywar\u0142a wielkie wra\u017cenie i wiadomo\u015b\u0107 o pogrzebie szybko si\u0119 roznios\u0142a&#8221;. Msz\u0119 \u015bw. egzekwialn\u0105 odprawi\u0142 ks. pra\u0142at Kazimierz Buza\u0142a, proboszcz z Niegowici i dziekan niepo\u0142omicki, a kazanie wyg\u0142osi\u0142 ks. Jan Tomczykiewicz, proboszcz z Gorzkowa. Po \u015bmierci br. Alojzego Kosiby klasztor w Wieliczce wydrukowa\u0142 tzw. klepsydr\u0119, informuj\u0105c\u0105 o \u015bmierci i zapraszaj\u0105c\u0105 na pogrzeb. Tak\u017ce dnia 6 I ukaza\u0142o si\u0119 og\u0142oszenie w poczytnym, wychodz\u0105cym w Krakowie dzienniku &#8222;Ilustrowany Kurier Codzienny&#8221;, informacja o \u015bmierci i pogrzebie. Tak\u017ce na pro\u015bb\u0119 wiernych wydany zosta\u0142 obrazek \u017ca\u0142obny formatu 6,5 x 11 cm, na kt\u00f3rym znalaz\u0142y si\u0119: fotografia br. Alojzego, cytaty Pisma \u015bwi\u0119tego, charakteryzuj\u0105ce jego osob\u0119, i fotografia obrazu Pana Jezusa Chrystusa Ukrzy\u017cowanego z kaplicy, przed kt\u00f3rym wiele czasu zmar\u0142y sp\u0119dzi\u0142 na modlitwie. O. Anatol Pytlik w sprawozdaniu o stanie Prowincji M. B. Anielskiej w Polsce na kapitu\u0142\u0119 generaln\u0105 Zakonu Braci Mniejszych w roku 1939 da\u0142 bardzo wymowne \u015bwiadectwo S\u0142udze Bo\u017cemu, pisz\u0105c: &#8222;W roku 1939, w klasztorze wielickim zmar\u0142 br. Alojzy Kosiba, brat jubilat, ojciec ubogich &#8211; wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cy si\u0119 szczeg\u00f3lnie czynami mi\u0142osierdzia, pobo\u017cny, pokorny i radosny oraz ciesz\u0105cy si\u0119 wielkim powa\u017caniem tak\u017ce u ludzi oboj\u0119tnych we wierze. Wydaje si\u0119, \u017ce te s\u0142owa ministra prowincjalnego najlepiej okre\u015blaj\u0105 \u017cycie S\u0142ugi Bo\u017cego br. Alojzego Kosiby.*<\/p>\n<p>*-wykorzystano materia\u0142y z ksi\u0105\u017cki: S. B. Janicki, S\u0142uga Bo\u017cy Brat Alojzy Kosiba OFM, Krak\u00f3w 2003.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/web.archive.org\/web\/20250620133030\/http:\/\/www.bratalojzy.com.pl\/\">http:\/\/www.bratalojzy.com.pl\/<\/a><\/p>\n<\/div><\/div><\/div><\/div><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"","protected":false},"author":5,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-2578","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2578","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/5"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2578"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2578\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2581,"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2578\/revisions\/2581"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/klasztorwieliczka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2578"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}