⚜️ JUBILEUSZ 800 LAT OD NARODZIN DLA NIEBA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA Z ASYŻU ⚜️

 

Ostatnie dni były naznaczone przygotowaniami oraz uczestnictwem we Franciszkańskim Triduum Jubileuszowym z okazji 800 rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu.

 

Rozpoczęliśmy w piątek wieczorem od konferencji pt. „Nie zatrzymujcie Miłości”, w którym mogliśmy poznać prawdziwe oblicze naszego ojca Franciszka.

 

⚜️ MSZA ŚWIĘTA JUBILEUSZOWA ORAZ NABOŻEŃSTWO TRANSITUS

Sobota 3 października 2026 to z kolei kulminacja obchodów franciszkańskiej uroczystości.

 

🕊️ Rodzina FRANCISZKAŃSKA

Mszy Świętej przewodniczył metropolita krakowski ksiądz arcybiskup kardynał Grzegorz Ryś. Pięknym widokiem była ogromna ilość kapłanów i braci zakonnych z całej rodziny franciszkańskiej. Byli Bracia Mniejsi reformaci, bernardyni, byli Bracia Mniejsi Konwentualni, byli również Kapucyni.

 

Wszystkich zgromadzonych powitał proboszcz i gwardian o. Mariusz Tabor OFM.

 

Uroczysty i podniosły charakter nadawał swoim pięknym, harmonijnym śpiewem chór, który znakomicie współgrał z naszą niezawodną organistką – Marysią.

 

Licznie zgromadzeni parafianie oraz przyjaciele klasztoru i Sanktuarium uczestniczyli w Eucharystii i mogli wysłuchać poruszającego kazania kardynała Grzegorza Rysia o znaku tego wieczoru. Wieczoru śmierci… a raczej przejścia do pełni życia w Niebie św. Franciszka z Asyżu.

 

✝️ NAGOŚĆ – UBÓSTWO

 

Arcybiskup Grzegorz Ryś na wstępie zaznaczył, że wielickie Sanktuarium jest miejscem szczególnym do świętowania 800 rocznicy śmierci św. Franciszka. On sam, gdy umierał kazał się przenieść, by umrzeć przy Kaplicy Porcjunkuli, której jedyna na świecie wierna kopia znajduje się właśnie przy naszym Sanktuarium.

 

Kardynał w swojej homilii mocno zwrócił uwagę na moment śmierci św. Franciszka jako znak, który ma prześwietlić niejako nasze serca.

 

Święty Franciszek z Asyżu przed swoją śmiercią nakazał braciom, aby zdjęli z niego odzienie i położyli go nago na gołej ziemi, co miało być ostatecznym wyrazem jego całkowitego oddania radykalnemu ubóstwu.

 

Ponieważ Franciszek nie posiadał już wtedy żadnej własnej rzeczy, obecny przy tym gwardian (przełożony domu zakonnego) przyniósł mu habit, sznur oraz spodnie i wręczył je ze słowami:

 

„Pożyczam ci je jako ubogiemu, ty zaś przyjmij to na mocy rozkazu posłuszeństwa”.

 

Kardynał Ryś po przytoczeniu tej historii tłumaczył jednak na czym polega prawdziwe ubóstwo. Mówił, że nie tyle chodzi o to ile się ma w kieszeni lecz do kogo to należy. Z resztą w ubóstwie nie tylko chodzi o rzeczy materialne i bogactwo, ale również na przykład o władzę. Władzę prezydenta, premiera, arcybiskupa, proboszcza, dyrektora czy władzę rodzicielską ojca i matki. Są to kwestie, które mogą bardzo mocno trzymać nas przy ziemi, zniewalać i być przeszkodą w drodze do Nieba.

 

Zwracał jednak dalej uwagę, że jeśli ktoś wpada w drugą skrajność twierdząc, że każda władza jest zła, że pieniądze są złe itd. to także jest bardzo daleko od prawdziwego chrześcijańskiego ubóstwa.

 

Czym ono zatem jest? Pokazał to swoim życiem św. Franciszek. A jest po prostu zachowaniem wolności od wszystkiego co przyziemne i świadomości, że to wszystko ostatecznie nie jest moje.

 

🔸WALKA

Nagość Franciszka przy śmierci to także przejaw walki. Pierwszą taką walkę odbył kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy rozebrał się do naga na placu i oddał swoje szaty ojcu, symbolicznie wyrzekając się całego dotychczasowego majątku. Drugą taką walkę toczył właśnie bezpośrednio przed śmiercią.

 

Kardynał Ryś przytoczył słowa jednego ze świętych, który pisał o tym momencie, że walczył nagi z nagim. Co to znaczy?

 

Nagi Franciszek walczył z szatanem, który też jest nagi, bo jako duch nic nie posiada. Dopóki my nie ogołocimy się z tych wszystkich „koszul” i warstw jak choćby: z przywiązania do pieniędzy, władzy, uznania, pracy, studiów, własnych osiągnięć itp. tak długo szatan będzie miał nas za co łapać. A jak już złapie to na pewno rzuci o ziemię. Zapaśnicy w dawnych czasach walczyli nago, właśnie dlatego, żeby przeciwnik nie miał za co złapać.

 

🔸RADOŚĆ I POKÓJ

Ubóstwo Franciszka objawiało się też niezwykłą radością i pokojem prowadzącym do uwielbienia Boga w całym stworzeniu. Niedługo przed śmiercią św. Franciszek zamiast się zamartwiać śpiewał często na głos Pieśń Stworzenia.

 

„Pochwalony bądź, mój Panie, ze wszystkimi Twymi stworzeniami…”.

 

Uwielbiał Boga wychwalając słońce, księżyc, ziemię, wodę, ogień, które stworzył Pan, a śmierć nazywał swoją siostrą. Najciekawsze jest to, że gdy to śpiewał był już niewidomy. Wychwalał zatem to czego już nie mógł zobaczyć. Tylko człowiek całkowicie wolny i ubogi może mieć w sobie taki pokój i radość, by wielbić Boga w ten sposób.

 

Gdy kardynał Grzegorz Ryś wypowiadał te słowa, nie sposób było oderwać wzrok od naszej cudownej organistki. Jeśli w tym czasie duch franciszkański unosił się w wielickiej świątyni to z pewnością z niezwykłą czułością spoczął właśnie przy Marysi, która również będąc niewidomą, swą grą i pięknym śpiewem, wychwala Boga niemal każdego dnia w naszym kościele.

 

🔸PODOBIEŃSTWO DO CHRYSTUSA

Arcybiskup kończąc zaznaczył, że ostatecznie w ubóstwie chodzi o to, aby upodobnić się do Chrystusa. Rzeczywiście od razu myśli pobiegły do momentu śmierci naszego Pana, który na krzyżu umierał przecież…nagi.

 

Pytania, z którymi zostaliśmy po homilii to:

 

Jak wykorzystujemy pieniądze i dobra materialne?

Jak korzystamy z władzy, którą posiadamy?

Jak korzystamy z naszych umiejętności?

Czy z pokorą i w wolności od nich?

Czy na pewno w taki sposób, by powiedzieć, że jesteśmy podobni do naszego Pana, Jezusa Chrystusa?

 

🕊️ RODZINA Franciszkańska

Po Mszy Świętej na ambonę wszedł ponownie proboszcz o. Mariusz, by zaprosić wszystkich na dalszą część, czyli nabożeństwo Transitus do Kaplicy Porcjunkuli oraz na poczęstunek i spotkanie integracyjne w namiotach ogrodu klasztornego. Dokończył także podziękowania doceniając wiele osób, które brały udział w wyczerpujących przygotowaniach do uroczystości.

 

Gdy słyszysz swojego proboszcza, któremu w tym momencie ze wzruszenia łamie się głos a do oczu napływają łzy, to wiesz, że w tej słynnej frazie „rodzina franciszkańska”, akcent nie pada tylko na FRANCISZKAŃSKA, ale z równie wielką mocą na RODZINA 🥺🥰!

 

NIEIDEALNI – PRAWDZIWI

Iwona, Asia, Artur, Ilona, Radek, Magda, Romek, Jola, Gosia, Kinga, Grzegorz… To imiona tylko kilku przedstawicieli „Aniołów do zadań specjalnych”. Ludzi z krwi i kości, którzy mimo swoich obowiązków, poświęcali czas, siłę i sen na pracę, fizyczną , logistyczną, koncepcyjną czy umysłową, w przygotowaniu Triduum. Im też oczy mogły się zaszklić na wspomnienie tych chwil, gdy na przykład porządkując ogród klasztorny, grabki, rączki czy kamienie nie trzymały tylko ich dłonie, ale również dłonie proboszcza.

 

Taką, nieidealną lecz prawdziwą i pełną RODZINĄ FRANCISZKAŃSKĄ ruszyliśmy w ciszy do Kaplicy Porcjunkuli na nabożeństwo…

 

⚜️ TRANSITUS

Słowo transitus oznacza „przejście”. Franciszkanie nie postrzegają śmierci swojego założyciela jako zwykłego końca, ale jako przejście z życia ziemskiego do Boga.

 

Nie jest to nabożeństwo żałobne. Ma charakter dziękczynny, dlatego dziękowaliśmy za życie świętego Franciszka i jego drogę zjednoczenia z Chrystusem.

 

Miejsce nabożeństwa, Kaplica Porcjunkula, jest dla nas szczególna z tego względu, że mieści się w niej na co dzień Kaplica, w której adorujemy Pana Jezusa 24h na dobę przez 7 dni w tygodniu, a duch św. Franciszka z pełną mocą unosi się tutaj, wypraszając… POKÓJ I DOBRO 😇.

 

🕊️🤝 INTEGRACJA

Po skończonym nabożeństwie przyszedł czas na spotkanie integracyjne, w pięknie przygotowanym namiocie, w malowniczych ogrodach franciszkańskich. Po posiłku dla ducha, teraz przyszedł czas na posiłek dla ciała, a przy jedzeniu także i na rozmowy oraz zwykłą, prostą radość z bycia jedną, wielką RODZINĄ FRANCISZKAŃSKĄ 🥰.

 

Dołączysz do nas 😉🕊️?

Share This Story, Choose Your Platform!